FAKTY I MITY O MASKACH

Od czasu, kiedy wprowadziliśmy nasze maski na rynek, a było to prawie 3 lata, a dokładnie dziewięćset trzydzieści jeden dób temu, wiele się zmieniło. Dawno wokół 20 zł. Niegdyś przy zakupie ważny był filtr i certyfikaty, teraz większość ludzi kupuje byle co, nie zwracając uwagi na właściwości ochronne.

Tylko jedno niewiele się zmieniło: przekonania i wiedza na temat masek. Jednym słowem mity, które, jak to mity, nijak mają się do prawdy. My, jako producenci masek ochronnych ze skutecznym filtrem, trochę się na tym znamy. Dlatego czas owe mity obalić.

Mit 1. Czym maska wygląda bardziej „kosmicznie”, tym jest skuteczniejsza.

Często spotykaliśmy się i wciąż spotykamy z opinią, że materiałowe maski nic nie dają. Nawet niektórzy z naszych klientów pytali, czy oprócz tych naszych masek ochronnych, mamy również te „profesjonalne”. I mimo tego, że tłumaczyliśmy, że nasze maski z filtrem Respilon są równie, a właściwie nawet skuteczniejsze niż te „profesjonalne”, wątpię czy było to dla niedowiarków w pełni przekonujące.

Tak naprawdę niewielkie znaczenie ma materiał, z którego wykonane są maski. Niespecjalnie istotne jest czy maska jest z materiału, dzianiny czy polipropylenu. To co się liczy, to przede wszystkim filtr, bo to od niego zależy czy szkodliwe cząsteczki wpadają do naszych płuc. My jako pierwsi na rynku zaczęliśmy sprzedawać maski ochronne z filtrem Respilon, a dokładnie z maski z nano-membraną Respilon. Filtr ten jest stworzony w nano-technologii, co oznacza, że przez bardzo gęsty splot nano-włókien, nawet najmniejsze szkodliwe drobiny nie są w stanie przez niego przeniknąć. W porównaniu do węgla aktywnego, nano-membrana nie bazuje na substancji chemicznej, tylko na filtracji mechanicznej – właśnie dzięki swojej, gęsto spleconej, konstrukcji. Stąd też, w przeciwieństwie do węgla aktywnego, nic tu się nie pyli.

Krótko mówiąc – „kosmiczność” maski o niczym nie świadczy. Skuteczna maska to skuteczny filtr. A że może być również ładna? Może, o czym świadczy gama wzorów na naszych maskach ochronnych.

Mit 2. Czym droższa maska, tym bardziej skuteczna.

Stereotyp powiązany w dużej mierze z mitem pierwszym – nie ma sensu powielać więc tego, że to filtr decyduje o skuteczności maski. Jakość filtra natomiast wpływa na koszt zakupu i tu można zaryzykować stwierdzenie, że czym bardziej skuteczny filtr, tym kosztuje więcej. No a to wpływa na cenę ostateczną, cenę sprzedaży. Bo wyprodukowanie maski, wbrew temu co twierdzą niektórzy, też kosztuje. Innym natomiast aspektem jest poziom ostatecznej ceny. Niektórzy producenci sprowadzają maski z Chin (można się spodziewać, że koszt jest niewielki), a sprzedają je w Polsce z kilkuset procentowym narzutem. Nie mi to oceniać, każdy ma swoje podejście do rynku. Nasze jest takie, żeby maski były cenowo dostępne.

Mit 3. To plastikowe „coś” to filtr.

Myślenie na skróty: to plastikowe kółeczko z przodu maski wygląda profesjonalnie. Czyli musi to być filtr. Niestety nie jest. To po prostu zaworek, innymi słowy odpowietrznik, czyli coś co zapewnia wymianę gazową. Krótko mówiąc ma sprawiać, że oddycha nam się lepiej, ponieważ wydychane powietrze ma ujście. Problem w tym, że w obecnej sytuacji wcale nie jest to dobre. Jeśli bowiem ktoś jest chory, to to zakażone powietrze z płuc wydychane jest na zewnątrz. W ten sposób co prawda chronimy siebie, ale niestety innych narażamy na zakażenie. Tak też noszenie maski z zaworkiem nie spełnia tego, przed czym pragną zapobiec instytucje rządowe.

Mit 4. Jak mam maskę z filtrem, to już jestem w pełni chroniony.

Jak wspominałem, filtr jest najważniejszym elementem maski. Ale sam filtr jeszcze nie wystarczy, bowiem żeby w pełni maska spełniała swoją funkcję, musi być szczelna, dopasowana do twarzy tak, żeby powietrze, a co za tym idzie szkodliwe cząsteczki, nie miały jak wniknąć. Jeśli więc ktoś zamierza kupić maskę, powinien zwrócić uwagę właśnie na to jak przylega do nosa, czy jest szczelna na dole i po bokach. Ostatnio często pojawiają się maski, które nie mają regulatora, elastycznego usztywnienia na nosie. Czyli szczelne nie są. Zatem jeśli nawet w całości wykonane byłyby z filtra, to skutecznie chronić nie będą. O coraz bardziej modnych pół przyłbicach nie będę już nawet wspominał, te są już podwójnie nieskuteczne – z racji totalnej nieszczelności ani nie chronią ust, ani oczu.

Mit 5. Po co mi maska, jak przed niczym nie chroni?

Pojawił się niedawno. Coraz więcej osób wykazuje niespodziewaną mądrość, że żadna maska nie chroni. Dlatego skoro trzeba zakrywać usta i nos, to można założyć cokolwiek. Prawdą jest, że żadna maska nie uchroni nas w pełni (chyba, że gumowa maska przeciwgazowa, ale nie każdy ma komfort ją nosić;), ale zakładanie byle czego, np. bawełnianych masek, nie ma większego sensu, jeśli wirus albo inne szkodliwe cząsteczki mogą je z łatwością przeniknąć. Nasze maski z filtrem Respilon, właśnie dzięki niemu nie dopuszczają do takiej sytuacji.

Jak widać sporo mitów wciąż funkcjonuje w świadomości ludzi. Mam nadzieję, że przynajmniej niektóre udało się rozwiać i wyjaśnić Państwu gdzie tkwi prawda. Chociaż skoro trafili Państwo na naszą stronę, to myślę, że akurat Państwu nie trzeba niektórych spraw wyjaśniać:)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl